Doskonale pamiętam jak powstał pomysł na tę promocję. Mniej więcej dwa miesiące przed drugimi Targami eHandlu napisał do mnie Konrad Latkowski z propozycją zrobienia jakiejś zabawy targowej. Pierwotny pomysł – cukierki targowe, jednolite na każdym stoisku, z historyjką, zachęcające do odwiedzenia i porozmawiania. Na tę propozycję moja odpowiedź brzmiała: zróbmy monopoly!
Do zorganizowania tej zabawy zainspirowała mnie warszawska odmiana gry monopoly w… pawilonach (dla niewtajemniczonych – specyficzny ekosystem, w którym w sąsiedztwie współistnieje blisko 20 pubów). Skoro im udało się zaangażować ludzi, to i w naszej branży powinno się udać. Tak powstał pomysł, który później wraz z Konradem opracowywaliśmy. Pierwszym partnerem zostały Paczkomaty, jako sponsor nagród dołączył też MP3store.pl. Pozostałych Partnerów nie trzeba było długo namawiać. KIR S.A. (Paybynet) podchwycił pomysł bardzo szybko. Podobnie było z Trusted Shops, Dontpay’em i FreshMailem. Na koniec do zabawy dołączył Paylane. Dla nas taki skład był ogromnym wyróżnieniem. Bez większych kłopotów udało się namówić do wspólnej promocji firmy nawet konkurencyjne – KIR i Paylane funkcjonują razem na rynku płatności! To był zaszczyt dla nas, jako organizatorów, że aż tyle znaczących marek nam zaufało: o udziale w zabawie decydowali się trochę w ciemno, mając do dyspozycji jedynie opis zabawy i nadzieję, że się uda…
Centrum dowodzenia eHandlopoly stała się siedziba Empathy i nasz magazyn Imagine. To tutaj stworzyliśmy planszę do gry, tutaj zastanawialiśmy się jak akcję koordynować. Było kilka pomysłów – by naklejek nie rozdawać tak po prostu za przyjście na stoisko, ale np. za odpowiedź na pytanie. Pojawiła się też idea, by nagrody były możliwe do odbioru natychmiast po zakończeniu gry w Paczkomacie, którym dysponowalibyśmy na terenie targów. Pierwszą sugestię podsunął nam Paweł Tkaczyk, autor książki o Grywalizacji, zaraz po oficjalnym ogłoszeniu naszej akcji. Praktyka jednak pokazała coś innego…
Pozwolę sobie przytoczyć kilka opinii uczestników zabawy na temat eHandlopoly. Wartościowych wypowiedzi było blisko sto, stąd też musieliśmy przesunąć nieco termin ogłoszenia wyników. Pojawiły się głosy, że uczestnicy poczuli się znów jak dzieci, niektórzy nazwali siebie myśliwymi, a jeszcze inni – czuli się jak Chuck Norris. Wśród nieco poważniejszych wypowiedzi moją uwagę przykuły m.in. opinie:
„Dzięki tej zabawie odkryłem firmy, których wcześniej nie zauważyłem. Prawdopodobnie pozwoli to mojej firmie znaleźć satysfakcjonujące nas rozwiązania. Jest to świetna forma reklamy, którą na pewno rozważymy. Warto się znaleźć w takim magazynie.”,
„Doskonały pomysł na urozmaicenie imprezy targowej. Fajnie, że polskie firmy umieją ze sobą współpracować”
„Zabawa była ciekawą wędką zapraszającą na targi. Ponadto zainteresowały mnie kulisy: jak się firmy dogadały aby taką wspólną akcję przeprowadzić. No i jak tu nie podjeść do stoiska i nie porozmawiać! Zupełnie wykluczone! Podobała mi się też grafika gry i elementy dodatkowe, budujące wrażenie planszy. Grę utrudniał brak numerków przy stoiskach,ale jednocześnie miało się wrażenie prawdziwego szukania (łowienia) rybek.”
Cieszy mnie fakt, że ludzie zauważyli, że w e-commerce potrafimy ze sobą współpracować. Wielokrotnie powtarzane przez Konrada Latkowskiego tezy, że networking to klucz do sukcesu zaowocowały również w eHandlopoly. Przyznam się jednak, że o jednym elemencie zapomniałem projektując tę promocję, a przypomnieli mi o niej uczestnicy:
„Nigdy bym nie podszedł do wielu stanowisk, gdyby nie ta mini zabawa. Bardzo ułatwia ona przełamanie psychologicznej bariery nawiązania kontaktu z nową osobą. Jeśli myślelibyście o podobnych i nieco bardziej rozwiniętych rozwiązaniach – dajcie znać
”
W tym kontekście zabawa spełniła bardzo istotną rolę – de facto zmuszając gości do podejścia do konkretnych stoisk i porozmawiania przełamujemy istotną barierę psychologiczną, jak również – troszkę uzupełniamy organizatorów (którym należą się brawa za drugą edycję targów eHandlu!). Tym uzupełnieniem jest fakt, że goście muszą się mocno rozglądać by znaleźć odpowiednie stoiska w gąszczu kolorowych roll-upów, wyświetlaczy LCD i ludzi rozmawiających. Często będąc gościem różnych targów sam osobiście „gubiłem” stoiska, które wcześniej zaplanowałem odwiedzić…
Tak jak wspomniałem, poziom odpowiedzi w ankietach nas pozytywnie zaskoczył. Pojawiały się opinie, że gdyby nie eHandlopoly to goście nie poznaliby wartościowych firm, ofert i osób. Były też głosy, że zabawa angażuje i sprawia, że od razu wiadomo po co się przychodzi na targi, były też głosy, że dzięki grze można było szczerze i otwarcie porozmawiać z konkurencją, a także że na targach są piękne kobiety…
Tym wątkiem kończąc pozostaje mi jedynie pogratulować zwycięzcom i zacytować odpowiedzi, które wyróżniliśmy nagrodami głównymi. Konsole Xbox 360 wysyłamy do Pań: Danki Sarneckiej i Grażyny Marciniak, słuchawki Cresyn do Kamila Kaniuk, Mirelli Szulc oraz Roberta Piątek. Cyfrowe ramki (nagrody dodatkowe) wygrali Rafał Gottfrid, Agnieszka Pająk oraz Michał Szymański. Szczęśliwym posiadaczem iPada 2 stał się Pan Jarosław Jopek. Gratulujemy! Poniżej wyróżnione przez nas odpowiedzi:
„Biorąc udział chciałem przetestować odczucia klienta z grupy docelowej targów. Przy okazji mogłem zapoznać się z ofertą firm konkurencyjnych bez bycia posądzanym o “biały wywiad””
„Doskonały pomysł na urozmaicenie imprezy targowej. Fajnie, że polskie firmy umieją ze sobą współpracować”
„Dzięki grze w ehandlopoly czułem się jak prawdziwy nabywca – inwestor aktywów. Poprzez czystą zabawę dowiedziałem się wielu informacji na temat najważniejszych trendów skutecznego ecommerce.”
„1. Świetny pomysł lubię (g)rywalizować; 2. Ta zabawa była dobrym pretekstem do nawiązania ciekawych kontaktów. 3. Wszyscy wystawcy, z którymi rozmawiałem okazali się przemiłymi ludźmi! 4. Udało mi się uniknąć więzienia
”
„Doznałem szoku sprzedażowego, o wielu funkcjonalnościach nie wiedziałem. Otwieram sklep internetowy i cieszę się, że mogłem dowiedzieć się tylu nowych rzeczy.”
„Ciekawych rzeczy się dowiedziałem
mądrych ludzi poznałem
perspektywy na dalszy rozwój nabrałem
i koszulkę ehandlopoly wygrałem!
Ps. Bardzo dobry pomysł.”
„Zabawa była ciekawą wędką zapraszającą na targi. Ponadto zainteresowały mnie kulisy: jak się firmy dogadały aby taką wspólną akcję przeprowadzić. No i jak tu nie podjeść do stoiska i nie porozmawiać! Zupełnie wykluczone! Podobała mi się też grafika gry i elementy dodatkowe, budujące wrażenie planszy. Grę utrudniał brak numerków przy stoiskach ale jednocześnie miało się wrażenie prawdziwego szukania (łowienia) rybek.”
„Zabawa posiada znamiona gry miejskiej. Przydałoby się połączyć te zabawę z wirtualem. Kod qr, który umożliwia like’a lub zameldowanie się na waszym fanpage”
PS. Dziękujemy wszystkim Partnerom za zaufanie!
Michał Kraus