Czym jest internet software house? Wizyta na XRAII
5 maja 2010 miałem przyjemność wystąpić na rzeszowskim barcampie XRAII z prezentacją o trochę przydługim tytule „Czym, do diabła, jest internet software house i dlaczego aplikacje webowe są fajne, a agencje interaktywne nie zawsze dają radę”.
Jako fan barcampów i gość niejednego tego typu spotkania w kilku miastach Polski, byłem bardzo ciekawy, jak to się robi w Rzeszowie. Miłym zaskoczeniem była już frekwencja – na sali mogło być ponad 100 osób (na GoldenLine zarejestrowało się ponad 140). Co prawda stylowe hotelowe wnętrze powoduje, że atmosfera nie jest tak swobodna, jak np. na Krakspotach, ale z drugiej strony wpływa to pozytywnie na uwagę, jaką uczestnicy przykładają do prelekcji. Przy okazji wyrazy szacunku należą się Mateuszowi Tułeckiemu, organizatorowi XRAII, przyciągającemu branżę internetową do Rzeszowa.
Wróciwszy do tematu prelekcji – skąd taki tytuł? I czym jest ten, tajemniczy jeszcze dla niektórych, internet software house?
Od około 2 lat Empathy działa aktywnie na rzecz popularyzacji terminu internet software house określającego firmy specjalizujące się w tworzeniu dedykowanego oprogramowania opartego o rozwiązania internetowe. Wielu klientów bowiem, chcąc zlecić stworzenie złożonej aplikacji, kieruje się do agencji interaktywnych, do których przylgnęła opinia, że zajmują się wszystkim, co ma związek z Internetem. Tymczasem wraz z popularyzacją aplikacji webowych rośnie także ich złożoność. Sprostanie wyzwaniom, wiążących się z ich realizacją wymaga specjalizacji i doświadczenia w podobnych projektach.
W ostatnich miesiącach, kilku przedstawicieli bardziej „technologicznych” agencji interaktywnych przyznawało, że coraz częściej nie odpowiada im określenie „agencja interaktywna”. Kojarzy się bowiem głównie z reklamą w Internecie. Trzymają się go jednak ze względu na klientów przyzwyczajonych do tego terminu. Wg mnie odbija się to negatywnie na obu stronach:
- Klienci szukający wykonawców aplikacji internetowych mają trudności w ich znalezieniu – bo kogo mają szukać? Jeśli agencji interaktywnych to trafią na setki bardzo zróżnicowanych podmiotów. Większość z nich zapewne nie będzie posiadała odpowiedniego doświadczenia.
- Agencje “technologiczne” – trafiają do nich klienci ze zleceniami interesującymi agencję w mniejszym stopniu (np. kreacja, działania reklamowe).
M.in. dlatego uważam upowszechnienie terminu internet software house za działanie korzystne dla całego rynku. Po prostu – niech właściwi zleceniodawcy znajdują właściwych wykonawców:)
- Paweł Loedl, social media w PR.
- Szymon Szymczyk nt. internet software house.
- Tworzenie aplikacji webowych to poważna sprawa.
- Końcówka prezentacji o internet software house.
- Jakub Kwiatkowski o social media.
- Jacek Jankowski, gry w reklamie.
Pozycjonowanie się przez Empathy jako internet software house stanowi odpowiedź na rosnący popyt na coraz bardziej rozbudowane aplikacje webowe. Oznacza to również, że zwiększa się rola jaką systemy webowe odgrywają w przedsiębiorstwach. To już nie jest produktowa strona WWW, która jeśli zniknie na godzinę, to po prostu nie zobaczy jej kilkudziesięciu konsumentów. Przerwa w działaniu systemu zamówień B2B może oznaczać konkretne straty finansowe.
Dużo uwagi musimy więc przykładać do kwestii bezpieczeństwa, stabilności i wydajności tworzonych aplikacji internetowych. Przekłada się to oczywiście na sposób prowadzenia projektów i umiejętności wymagane od osób biorących w nich udział. W przeciwieństwie z kolei do wielu klasycznych software house’ów, lepiej rozumiemy technologie internetowe (Empathy zaczynało jako agencja interaktywna) i jesteśmy bardziej elastyczni niż duże firmy informatyczne. M.in. dzięki temu możemy podejść do każdego klienta w bardziej zindywidualizowany sposób.
A Wy co myślicie o celowości popularyzacji terminu internet software house? A może pracujecie w “mocnej technologicznie” agencji interaktywnej i dostrzegacie problem z wyróżnieniem tego typu firm na rynku?
Szymon SzymczykTagi: agencja interaktywna, Aplikacje internetowe, barcamp, internet software house, Rzeszów, Spotkania, XRAII







maj 10th, 2010 at 22:17
Prezentacja bardzo symatyczna