E-nnovation prześwietla e-commerce
Był rozmach. Do Poznania zjechało około 700 uczestników, którzy wysłuchali ponad 20 prelekcji. Do tego gorące dyskusje w kuluarach, wywiady, błysk fleszy, diody, blichtr i piękne hostessy. Wszystko to w wersji English dodajmy. Co jeszcze zapamiętamy z drugiej edycji E-nnovation?
Poprzeczka, jaką postawili sobie organizatorzy była zawieszona wyjątkowo wysoko. Dokładniej mówiąc, gdzieś na poziomie Południka Greenwich, bo w czasie prelekcji dominował szlachetny język Szekspira. Tegoroczna konferencja miała pokazać całokształt trendów, jakie pojawiły się w ostatnim roku na internetowym rynku sprzedaży. Wśród prelegentów znalazły się takie osobistości jak Eric Ly z biznesowego serwisu społecznościowego LinkedIn, Jeff Taylor, założyciel i dyrektor zarządzający Monster.com czy Tara Hunt, CEO Buyosphere. Na sali zgromadzili się przedstawiciele znanych marek, inwestorzy, przedsiębiorcy i entuzjaści branży. Finezja i młodość stratupowców miały zagwarantować dużą dawkę entuzjazmu. Bańkę oczekiwań napompowano do granic możliwości.
To najpierw o plusach. Na początek trzeba przyznać, że strona organizacyjna imprezy przebiegała bez zarzutów. Już sama lokalizacja w centrum Poznania w połączeniu ze scenografią robiły wrażenie imprezy na najwyższym poziomie. Na bliskość Starego Browaru też nikt nie mógł narzekać, a na pewno ekipa Empathy. W takim anturażu można było przełknąć nawet nieco napuszoną atmosferę. Świetnym posunięciem było zaproszenie praktyków branży i to ze światowej czołówki. 45-minutowe prezentacje ułożone były w 3 grupy: Entuzjazm, Doświadczenie i Współpraca, które odbywały się równolegle. Nie było nam dane uczestniczyć we wszystkich prelekcjach (ah te konferencyjne imprezy!), ale kilka zrobiło na nas ewidentne wrażenie. W pierwszym dniu sympatię publiczności zyskał od razu twórca Monster.com. Wnioski z wprowadzenia własnego biznesu sprzedał w typowym amerykańskim stylu. Dodatkowo do wyrwania – a precyzyjnie mówiąc- wyrwania z jego ręki, było 100 dolarów. Charyzmatyczne podejście Taylora obudziło wszystkich zgromadzonych do tego stopnia, że w górę ochoczo unieśli nie tylko dłonie, ale i buty. Z drugiego dnia zapamiętamy wstęp naszego Dyrektora Zarządzającego – Tomka Wesołowskiego, który wyjątkowo entuzjastycznie wytłumaczył w sesji E-commerce Express, po co w biznesie potrzebna jest nam technologia. Ciekawym punktem agendy, była także prezentacja Michaela Sauera z FLIP4NEW o ReCommerce, czyli kupowaniu i sprzedawaniu używanych dóbr w sieci. Organizatorzy E-nnovation w myśl zasady – każdy tegoroczny event musi mieć konkurs dla startupów, zorganizowali swój i do tego postarali się o międzynarodową stawkę. Na scenie pojawiło się siedmiu finalistów, a wśród nich m.in. nowy system do zabezpieczania i wersjonowania plików (DocTrackr), narzędzie do synchronizacji rozproszonych projektów (Busy Flow), polski serwis ze statystykami młodych piłkarzy (u21.pl) oraz sieć scen balkonowych (BalconyTV).
Teraz trochę negatywów dla równowagi. Niestety, trochę zwiodła nas ogólna merytoryka wystąpień prelegentów. Ciągłe słuchanie o „niezwykłym potencjale sektora”, potrzebie „koncentracji na celu”, czy rady w stylu „musisz odpowiednio wybrać współpracowników”, to nic nie wnoszące wytarte slogany, żeby nie powiedzieć zwyczajnie truizm. Startupową stawkę pokonał egipski portal SuperMama, zgarniając tym samym pulę 10 tys euro. Wygrał, dzięki świetnej prezentacji celów i chwalebnej idei niesienia edukacji parentingowej kobietom w krajach arabskich. Szkoda tylko, że nie spełniał podstawowego warunku innowacyjności.
Kiedy wrodzonemu czepialstwu daliśmy upust, możemy przyznać z czystym sumieniem, że już czekamy na kolejną edycję z niecierpliwością. Do zobaczenia za rok!
Joanna Bucior