Podsumowanie InternetBeta 2010
„Prawdopodobnie najciekawsza konferencja o Internecie w Polsce” już za nami, czas na podsumowanie. W największym skrócie – było świetnie! Organizowane przez WSIiZ w Rzeszowie konferencje InternetBeta wyrastają na jedne z najważniejszych wydarzeń branży internetowej w Polsce. Na takiej imprezie nie mogło oczywiście zabraknąć reprezentacji Empathy – Internet Software House. Nasza firma była także partnerem bloku technologicznego, który odbywał się drugiego dnia konferencji.
W trakcie 3-dniowej konferencji odbyło się około 50 prezentacji. Nie sposób streścić ich wszystkich, także dlatego, że drugiego dnia odbywały się one równolegle w trzech salach. Wspomnę zatem tylko o tych, na których sam byłem i z jakiegoś powodu szczególnie mi się podobały.
O konferencji
InternetBeta 2010 to druga edycja interdyscyplinarnej konferencji w Rzeszowie, mająca na celu wymianę opinii i doświadczeń nt. trendów w Internecie oraz możliwych kierunków rozwoju sieci. W Polsce organizowanych jest bardzo wiele konferencji na ten temat, jednak adresaci każdej z nich są w miarę ściśle określeni. Są konferencje naukowe dla socjologów, psychologów, medioznawców, informatyków oraz praktyczne – dla branży marketingowej czy twórców start-upów. InternetBeta 2010 to konferencja, łączące wszystkie środowiska zajmujące się Internetem – kluczowym elementem jest integracja środowiska. W tym miejscu należą się wyrazy wielkiego uznania dla Mateusza Tułeckiego, spiritus movens całego przedsięwzięcia.
Środa 15.09 – grube ryby
Pierwszego dnia występowały zagraniczne gwiazdy. Na początek Alexander Bard, szwedzki muzyk (Army of Lovers), artysta i filozof kultury, autor wydanej także w Polsce książki “Netokracja”. Podobnie jak w książce, tak w wystąpieniu nie brakowało kategorycznych sądów i uogólnień, których naukowcy zwykle starają się unikać. W przeciwieństwie do wszystkich prelegentów, Bard zwinął ekran, nie miał prezentacji, a jedynie pisał na tablicy. Postawił tezę, że ze współczesnej perspektywy odpowiedniejsze jest analizowanie historii naszej cywilizacji pod kątem rozwoju narzędzi komunikacji aniżeli narzędzi pracy (epoki kamienia łupanego, żelaza itd.).
Wszystkie osoby zainteresowane e-biznesem, szczególnie tworzeniem start-upów, powinny były zobaczyć wystąpienie Krzysztofa Kowalczyka (^Ubik na Blipie http://ubik.blip.pl/). Krzysztof porównał jak robi się start-upy w Polsce i na świecie, najwięcej uwagi poświęcając temu, jak na swój projekt zwrócić uwagę rynku i inwestorów. Dał wiele dobrych rad i zdradził kilka branżowych sekretów.
Dominik Kaznowski z Naszej Kla… przepraszam z NK.pl, przekonywał, że w przeciwieństwie do często spotykanej w branży opinii, NK.pl cały czas dynamicznie się rozwija, wdraża nowe funkcjonalności i posiada bardzo aktywnych użytkowników. Rzeczywiście, trudno zespołowi NK.pl odmówić szacunku za tempo i skalę wprowadzanych zmian. W czasie rozmów w kuluarach wiele osób zwracało jednak uwagę, że NK.pl powinna lepiej komunikować wprowadzanie nowości (bardzo zły przykład launchu Śledzika) i starać się pozyskać sympatię branży. Dzięki temu może więcej firm zainteresuje się udostępnionym niedawno API serwisu.
Paweł Wujec z Gazeta.pl mówił o rewolucji, jaka dzięki nowym technologiom zachodzi na rynku mediów. Szczególnie interesujące były przykłady i dane dotyczące tego zjawiska – zawsze dobrze móc poprzeć swoje słowa solidnymi liczbami.
Pod koniec pierwszego dnia wystąpił Lawrence Lessig, przez wielu najbardziej oczekiwany prelegent InternetBeta 2010. Lessig jako profesor prawa specjalizujący się w tematyce praw autorskich i założyciele Creative Commons uznawany jest za najlepszego prawnika w świecie Internetu. W swoim porywającym wystąpieniu (absolutny wzór do naśladowania!) skoncentrował się na kwestii dozwolonego użytku, darmowych treści w Internecie, ich wykorzystania przez właścicieli serwisów oraz zapłaty jaka powinna przysługiwać twórcom takich treści. Bardzo ciekawe wystąpienie, inspirujące do poważnego przemyślenia powszechnych obecnie uregulowań prawnych.
Zwieńczeniem pierwszego dnia konferencji był panel dyskusyjny, w którym udział wzięli Alexander Bard i Lawrence Lessig. Dyskusja krążyła m.in. wokół tematów własności intelektualnej i „chmur” (określenie Barda), czyli wielkich platform internetowych (np. Facebook), z których w coraz większym stopniu korzystamy i coraz rzadziej je opuszczamy.
Wieczorem uczestnicy konferencji spotkali się w GrandClubie, gdzie miała miejsce lekko nieudana premiera Internet Explorera 9 w wersji beta. Odbył się także SARE Bowling Cup, czyli turniej gry w kręgle. Była to oczywiście świetna okazja do poznania wielu osób i ciekawych rozmów kuluarowych.
Czwartek – blok technologiczny Empathy i problem wyboru
Czwartek był wyjątkowo intensywny – przez cały dzień prezentacje odbywały się równolegle w trzech salach i naprawdę ciężko było zdecydować na co się wybrać. Na szczęście organizatorzy pilnowali, aby prelegenci nie przeciągali wystąpień i harmonogram się nie „rozjechał”. Nieocenione okazał się nakręcany zegar kuchenny w kształcie jajka („Tylko nakręcę ci jajeczko i znikam”;) ).
W czwartek od samego rana trwał blok technologiczny, którego partnerem było Empathy. Miałem przyjemność go prowadzić. Rozpoczął się on od prezentacji Filipa Miłoszewskiego i Kamila Janiszewskiego z Listonic.pl nt. sklepów z aplikacjami mobilnymi. Chłopaki z Listonica wiedzą co mówią – nie znam innego polskiego start-upu, który posiadałby wersję mobilną na tak wiele platform. Kilku innych prelegentów odnosiło się później do tej prezentacji.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się również prezentacja Pawła Gurgula z PGS Software, który opowiadał o trudnej sztuce prowadzeniu projektów informatycznych w środowisku międzynarodowym. Nie zabrakło cennych „tips & tricks” usprawniających codzienną pracę.
Po kilku techniczno-biznesowych wystąpieniach, prezentacja Tomka Włodarczyka z uznanej agencji Ars Thanea, na pewno zainteresowała osoby odpowiedzialne za wizualną stronę projektów internetowych. Tomek opowiedział o processingu – języku i środowisku programistycznym stworzonym na potrzeby sztuki. Pokazał także kilka robiących naprawdę duże wrażenie przykładów wykorzystania tej technologii.
Kolejna prezentacja Piotrka Koniecznego, prowadzącego popularny blog niebezpiecznik.pl, przyciągnęła mnóstwo osób (tylu ilu tylko mogła pomieścić sala), którzy mieli okazję posłuchać o realnych przypadkach łamania zabezpieczeń najpopularniejszych polskich serwisów, poznać najpopularniejsze polskie hasła oraz dowiedzieć się jak bronić się przed atakiem DDoS.
Następnie wystąpił Tomek Wesołowski, dyrektor zarządzający Empathy – Internet Software House z prezentacją nt. map internetowych, systemów GIS i geolokalizacji. Wszystkie te tematy są ostatnio wyjątkowo modne, powstaje coraz więcej aplikacji na nich opartych. Poza wyjaśnieniem mechanizmów działania systemów GIS i geolokazliacji Tomek przedstawił ich nowatorskie zastosowania, ale także ograniczenia. Zwrócił m.in. uwagę, że powszechnie stosowane Google Maps nie mogą zostać wykorzystane w zamkniętych systemach internetowych stosowanych przez firmy. A takich aplikacji powstaje coraz więcej.
Ostatnia prezentacja bloku technologicznego dotyczyła procesów research & development w AdTaily, znanym polskim start-upie mającym duże szanse na odniesienie sukcesu na Zachodzie. Marta Klimowicz i Wojtek Ogrodowczyk opowiedzieli jak rozwija się taki projekt, jakie nowe rozwiązania są wdrażane, a jakie odrzucane.
Niestety nie udało mi się zobaczyć zbyt wielu prezentacji spoza bloku technologicznego. Wspomnę jednak o dobrym wystąpieniu Mariusza Wesołowskiego, który rozprawił się z mitami sprzedaży internetowej (to biznes trudniejszy niż się wielu wydaje) i Jana Markovicia nt. zmian jakie internet wprowadza w edukacji. Z rozmów kuluarowych wiem, że przedstawicielom klientów bardzo podobała się prezentacja Marka Przystasia o tym jak uczyć zleceniodawców reguł efektywnej i zdrowej dla obu stron współpracy przy projektach internetowych.
Przy okazji InternetBeta trudno nie wspomnieć o tzw. backchannelu, czyli dyskusjach, jakie uczestnicy konferencji toczyli między sobą online, w tle konferencji. Głównym medium, podobnie jak rok temu, okazał się Blip (tag #internetbeta), gdzie kilkadziesiąt osób non-stop dyskutowało i relacjonowało kolejne wystąpienia. Dzięki temu, mimo, że nie miałem okazji ich osobiście zobaczyć, wiem, że ogromnym zainteresowaniem drugiego dnia cieszyły się prezentacje Jacka Jankowskiego nt. social games oraz Maćka Budzicha nt. współpracy z blogerami. Ta ostatnia wzbudziła tak duże zainteresowanie, że organizatorzy zdecydowali się na przeniesienie jej do głównej auli.
W czwartek odbyła się również dyskusja panelowa „Open Gov i Demokracja 2.0”. Mimo wydawałoby się ciekawych gości (m.in. Igor Janke, Tomasz Machała, posłanka PO Agnieszka Pomaska) dyskusja była podobno niezbyt interesująca. Uczestnicy ograniczyli się głównie do typowych życzeń i deklaracji typu: „władza powinna bardziej otwarcie informować o swoich działaniach i inicjować dyskusję z obywatelami”. Szkoda. Odnoszę wrażenie, że na idei Open Gov zależy jedynie garstce idealistów…
Wieczorem odbyła się kolejna impreza integracyjna w Kielnarowej pod Rzeszowem. Na niejednej konferencji byłem, ale muszę przyznać, że rzeszowskie eventy rządzą, jeśli chodzi o wydarzenia pokonferencyjne. Luźna atmosfera sprzyja poznawaniu nowych ludzi, networkingowi i otwartym rozmowom kuluarowym. Dodatkowo organizatorzy zapewniają zawsze dodatkowe atrakcje, takie jak np. pokazy tańca z ogniem, czy park linowy.
Piątek – finał
Troszkę zmęczony po czwartkowej imprezie dotarłem na ostatni dzień konferencji. Ważnym wydarzeniem miała być prezentacja Internet Explorera 9 w wykonaniu Patryka Góralowskiego i Piotra Pągowskiego z Microsoft. Została ona jednak przyjęta dosyć chłodno (wszystko jest na Blipie), ale przyznać trzeba, że publiczność do łatwych nie należała. W kuluarach zwracano, że funkcjonalności IE9 prezentowane jako innowacyjne, w większości przypadków są już obecne u konkurencji.
Wg mnie najciekawszą prezentacją ostatniego dnia było wystąpienie Pawła Tkaczyka mówiącego o zmianach jakie social media wywierają na komunikację marketingową. Tak, wiele razy o tym słyszałem, ale Paweł zwrócił uwagę na istotną kwestię – coraz więcej czasu spędzamy w social media (kosztem tradycyjnych stron WWW). Ponadto zamiast samemu szukać informacji i polegać na ich selekcji dokonywanej np. przez redaktorów portali, sami dobieramy znajomych m.in. pod kątem tego jakich informacji nam dostarczają. Rozsądnie dobrana grupa obserwowanych na Blipie/Twitterze/Facebooku zastępuje setki kanałów RSS, gdzie tylko ułamek treści naprawdę nas interesuje.
Podsumowanie
Rok temu było świetnie. W tym roku było jeszcze lepiej. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i poprawili kilka kwestii, na które zwracano uwagę przy okazji poprzedniej edycji, m.in.:
• Ściągnięto gwiazdy! Lessig, Bard!
• Bardziej wyrównany poziom prezentacji – mniej słabych (nie zaliczyłem chyba żadnej takiej)
• Konsekwentne pilnowanie czasu prezentacji – dzięki temu drugiego dnia, mimo trzech bloków, harmonogram nie rozjechał się
• Bardziej spójne tematycznie bloki prezentacji drugiego dnia (m.in. technologiczny, e-commerce).
• Interesujące wydarzenia towarzyszące – konkursy Intela (kolega wygrał netbooka), prezentacje nowych produktów Microsoftu, imprezy integracyjne.
•
Biorąc pod uwagę około 300 uczestników, wszystko wskazuje na to, że InternetBeta może rzeczywiście stać się najważniejszą imprezą branży internetowej w Polsce. Zresztą, od wielu osób usłyszałem, że już się stała:) Może nawet lokalnym odpowiednikiem amerykańskiego South by Southwest (padały i takie głosy)?
PS. Przy okazji pozdrawiamy wszystkich, których mieliśmy okazję poznać i doskonale bawić się z Wami przez 4 dni w Rzeszowie. Zapraszamy na fanpage Empathy oraz do kontaktów via Goldenline, Profeo itd.
„Prawdopodobnie najciekawsza konferencja o Internecie w Polsce” już za nami, czas na podsumowanie. W największym skrócie – było świetnie! Organizowane przez WSIiZ w Rzeszowie konferencje InternetBeta wyrastają na jedne z najważniejszych wydarzeń branży internetowej w Polsce. Na takiej imprezie nie mogło oczywiście zabraknąć reprezentacji Empathy – Internet Software House. Nasza firma była także partnerem bloku technologicznego, który odbywał się drugiego dnia konferencji.
W trakcie 3-dniowej konferencji odbyło się około 50 prezentacji. Nie sposób streścić ich wszystkich, także dlatego, że drugiego dnia odbywały się one równolegle w trzech salach. Wspomnę zatem tylko o tych, na których sam byłem i z jakiegoś powodu zwróciły moją uwagę. (więcej…)