Imagine Blog - technologie internetowe bez tajemnic

World Usability Day Tour 2009 w Krakowie

W piątek 13.11 w auli Politechniki Krakowskiej odbyło się spotkanie z cyklu World Usability Day Tour 2009 (na które zapraszaliśmy także na naszej stronie), organizowane z okazji 5-tego Światowego Dnia Użyteczności. Po raz pierwszy impreza z tej okazji została zorganizowana w formie rajdu użyteczności.

World Usability Day Tour 2009 to wydarzenie promujące użyteczne projektowanie stron internetowych i systemów informatycznych. Czterodniowy rajd odbył się w dniach 9-13.11.2009 w czterech polskich miastach: Szczecinie (09.11), Warszawie (10.11), Wrocławiu (12.11) i Krakowie (13.11). Za organizację WUD 2009 odpowiadała wrocławska agencja Janmedia Interactive, Empathy Interactive było zaś oficjalnym partnerem rajdu.

Tak jak zapowiadali organizatorzy, prelekcje podczas seminarium były skierowane nie tylko do osób związanych z projektowaniem aplikacji i serwisów internetowych. Spotkanie rozpoczął Jakub Andrzejewski z Janmedii, który wprowadził zebranych w tematykę usability. Następnie wystąpili przedstawiciele MKI, Leszek Szumlas i Michał Wełna z prelekcją „Czy użyteczne może być piękne?”. W swym wyjątkowo interdyscyplinarnym wystąpieniu przedstawiciele MKI sięgnęli aż do… starożytności i prehistorii. Zaskoczyło to niejedną osobę na sali.

Leszek Szumlas, MKI

Leszek Szumlas, MKI

Następnie wystąpił Tomasz Wesołowski, dyrektor zarządzający Empathy Interactive, który opowiedział o ewolucji interface’ów aplikakcji. Jak się okazało, użytecznością kierowano się już przy tworzeniu kart perforowanych za pomocą których programowano pierwsze komputery. Po prześledzeniu zmian graficznych interface’ów tworzonych w modelu WIMP (Window, Icon, Menu, Pointer) aż do najnowszego Windowsa 7, Tomasz przedstawił najnowsze rozwiązania oparte o interface dotykowy oraz wizję przyszłości – interface holograficzny.

Tomasz Wesołowski, Empathy Interactive

Tomasz Wesołowski, Empathy Interactive

Po krótkiej przerwie wystąpiła Izabela Hanus z Comarch z prelekcją nt. wyzwań w projektowaniu na urządzania mobilne. Przedstawiła m.in. różnice w sposobie korzystania z PC-tów i urządzeń mobilnych, które powinny zostać uwzględnione przy projektowaniu aplikacji i serwisów na urządzenia mobilne. Jako przykład posłużył proces tworzenia aplikacji bankowości mobilnej dla Alior Banku zrealizowanej przez Comarch.

Izabela Hanus, Comarch

Izabela Hanus, Comarch

Grzegorz Miłkowski, redaktor naczelny portalu Interaktywnie.com, opowiedział z kolei o rzadko poruszanych tematach. Pierwszy z nich to częsty konflikt między projektantem zwracającym uwagę na usability a marketerem chcącym maksymalizować cele sprzedażowe serwisu internetowego. Drugi to niestety często ignorowani użytkownicy Internetu – osoby starsze oraz niepełnosprawne.

Grzegorz Miłkowski, Interaktywnie.com

Grzegorz Miłkowski, Interaktywnie.com

Spotkanie zamknął Jakub Andrzejewski merytorycznym wystąpieniem nt. projektowania formularzy online. Dlaczego warto optymalizować wygląd formularzy i ograniczać konieczność rejestracji w sklepach internetowych? Z najprostszego, biznesowego powodu – wpływa to na znaczący wzrost ilości zakupów dokonywanych przez użytkowników, którzy do tej pory rezygnowali na któryś z wielu etapów procesu zakupowego.

Podsumowując: fajnie, że organizowane są takie wydarzenia, ale trochę szkoda, że krakowskie spotkanie było chyba najogólniejsze spośród wszystkich czterech imprez, które odbyły się w ramach tegorocznego rajdu użyteczności. Dużym i miłym zaskoczeniem była świetna frekwencja – aula była prawie pełna, przybyło zapewne ponad sto osób. Świetnie, szczególnie, że był to przecież piątkowy wieczór.

Na koniec jeszcze krótka refleksja, która nasunęła mi się po krakowskim WUD Tour 2009.

Trudno mi powiedzieć, dlaczego program krakowskiego spotkania był krótszy od tych z pozostałych miast. Z tego co jednak udało mi się dowiedzieć, frekwencja w Krakowie zdecydowanie pobiła pozostałe imprezy, przy czym oceniam, że większość uczestników była studentami (choć nie zabrakło także przedstawicieli branży IT). Zastanawia mnie ta rozbieżność – ilość prelegentów vs ilość uczestników. Wygląda na to, że w Małopolsce nie brak osób zainteresowanych usability, ale wciąż stosunkowo niewiele jest firm, które poświęcają tej tematyce wiele uwagi i tworzą dedykowane usability stanowiska. Moją tezę potwierdzałyby obserwacje małopolskiego rynku pracy dla specjalistów usability. Ofert jest bardzo mało.

Rozdawane przez organizatorów gadżety cieszyły się wielkim powodzeniem.

Rozdawane przez organizatorów gadżety cieszyły się wielkim powodzeniem.

Trudno ocenić, jak sytuacja zmieni się w ciągu kilku lat. Skoro tyle osób przychodzi na spotkania takie jak WUD Tour i Witajcie w realu, to znaczy, że zainteresowanie tematyką usability istnieje. Te same osoby mają jednak trudność ze znalezieniem pracy w Krakowie (we Wrocławiu lub Warszawie jest dużo lepiej). Niestety doświadczenie z zakresu usability trudno zdobyć jedynie czytając e-booki i blogi, dlatego wątpie, aby nagle w Krakowie powstało kilka wyspecjalizowanych firm. Jeśli już istniejące krakowskie firmy nie położą większego nacisku na usability (co może wymusić na nich rynek), to niedługo możemy spodziewać się exodusu młodych adeptów usability do innych miast. Obym się mylił.

Ringo – holograficzny interface. Na razie to jedynie koncept.

Szymon Szymczyk

Tagi: , , , , , ,

Jedna odpowiedź do “World Usability Day Tour 2009 w Krakowie”

  1. Maciej Adamów Says:

    Cieszę się, że mamy podobne odczucia / spostrzeżenia :)

    Co do sytuacji na krakowskim rynku, a konkretnie trudności ze znalezieniem pracy w zakresie usability: z jednej strony faktycznie nie jest to najlepszy prognostyk i ryzyko wspomnianego exodusu pewnie istnieje, z drugiej jednak strony wydaje mi się, że niekoniecznie łatwiej będzie tym osobom znaleźć wymarzoną pracę na rynku nasyconym. Innymi słowy, dlaczego miałoby być łatwiej wejść między istniejące już, doświadczone firmy (lub do nich dołączyć), niż zacząć działać tam, gdzie konkurencja jest mniejsza?

    Myślę, że chodzi o co innego – usability jest nietypową i niesamodzielną dziedziną. Większość z nas zaczynała prawdopodobnie jako programiści / projektanci WWW, a nie jako eskperci ds. użyteczności ;) Czy Państwo przyjęliby do pracy kogoś, kto sam nie pracował przy realizacji serwisów internetowych, ale jest oczytany i uważa się za eksperta usability? Dopóki krakowskie agencje interaktywne nie wykształcą w swoich szeregach odpowiednich modeli UCD, dopóty rynek usług związanych z użytecznością będzie rozwijał sie powoli.

Dodaj odpowiedź